Hej Kochani! Pomyślałam, że opowiem wam, co robiłam w
pierwszym tygodniu moich ferii. No, więc byłam w górach w Ciche - to taka mała
miejscowość. Pojechałam tam z rodziną. Podróż była strasznie męcząca. Na drugi
dzień zjeżdżaliśmy na nartach. Początkowo bałam się zjeżdżać na 1,200km stoku,
chociaż bardzo dobrze wychodzi mi jazda na nartach. Po jakimś czasie tata mnie
przekonał i przyznam, że było fajnie. Po dwóch dniach pomyślałam, że spróbuje
jazdy na desce. Razem z tatą uczyliśmy się sami i powiem, że zaliczyłam kilka
mocnych upadków, ale uważam, że do nauki nie jest wcale potrzebny instruktor. W
sumie kolejne dni wyglądały tak samo : rano śniadanie, popołudniem stok,
wieczorem odpoczynek. Po czterech dniach jazdy na stoku pojechaliśmy do
Słowacji na termy "Tatralandia". Spędziliśmy tam dobre 6 godzin, ale
za to do domu wróciliśmy wypoczęci. W ostatnim dniu wycieczki pojechaliśmy na
Krupówki . Po dwóch godzinach chodzenia miałam dość tak, jak reszta mojej
rodziny więc postanowiliśmy, że pójdziemy do restauracji. W
"OBROCHTÓWCE". Jedzenie było przepyszne. Po całych feriach
wyruszyliśmy do domu. Powiem, że ten wyjazd mi się spodobał i był jednym z
najlepszych wyjazdów.
Mam nadzieje, że ten post spodoba się moim czytelnikom i zachęcam do
komentowania oraz obserwowania, bo to na prawdę jest ważne i motywuje do
dalszego pisania.
this is some text after the jump break
this is some text after the jump break